%
11 godzin temu6 min czytaniapriceman

LEGO Dragon Ball: wszystko, co wiadomo o nowej serii klocków

LEGO potwierdziło współpracę z Toei Animation. Seria LEGO Dragon Ball ma trafić do sklepów w kwietniu 2027 roku. Zbieramy to, co pewne, i oddzielamy od tego, co na razie jest przeciekiem.

LEGO Dragon Ball: wszystko, co wiadomo o nowej serii klocków

LEGO potwierdziło to, o czym fani klocków i anime mówili od miesięcy: powstaje oficjalna seria LEGO Dragon Ball. Duński producent nawiązał współpracę z japońskim Toei Animation, a zapowiedź poszła w świat krótkim materiałem wideo na oficjalnym koncie LEGO.

Teaser nosi tytuł „Ready to Make a Wish?", czyli „Gotowy, żeby wypowiedzieć życzenie?". To nie jest przypadkowy chwyt reklamowy. Całą historię Dragon Balla napędza jedna zasada: kto zbierze wszystkie siedem Smoczych Kul, może przywołać smoka Shenrona i poprosić go o spełnienie jednego życzenia. Hasło zapowiedzi jest więc jednocześnie streszczeniem serii i obietnicą, że w pudełkach znajdzie się to, czego fani oczekują najbardziej.

Co jest pewne, a co na razie plotką

To rozróżnienie jest tutaj najważniejsze i warto je zrobić od razu, zanim przejdziemy do list i numerów.

Pewne jest jedno: seria powstaje. Współpracę potwierdziło samo LEGO, oficjalnym materiałem na własnym kanale. Nie jest to przeciek, rekonstrukcja z bazy danych sklepu ani zdjęcie z targów.

Wszystko poza tym to na razie przecieki. Lista zestawów, ich numery katalogowe i podział na kategorie wiekowe krążą po serwisach hobbystycznych od sierpnia 2026 roku, ale LEGO nie potwierdziło ani jednej pozycji z osobna. Portal Fani Klocków, który opublikował najszerszą listę, sam zastrzega, żeby do czasu oficjalnego potwierdzenia traktować te informacje jako plotki. My robimy tak samo.

Dlaczego o tym piszemy, skoro to nieoficjalne? Bo przecieki o zestawach LEGO mają zaskakująco dobrą historię trafień, a numery katalogowe z jednej serii układają się zwykle w spójny ciąg, tak jak tutaj. To dobra podstawa do planowania, ale zła do wydawania pieniędzy w ciemno.

Zapowiadane zestawy LEGO Dragon Ball

Według zgodnych doniesień seria ma trafić do sklepów w kwietniu 2027 roku. Poniżej pełna lista, jaka pojawiła się w przeciekach.

Numer Nazwa Wiek
30755 zestaw z serii polybag brak danych
72361 Goku kontra Raditz 9+
72362 Przybycie na Namek 9+
72363 Wojownicy Z kontra Saiyanie 9+
72364 Porunga i Ostateczna Bitwa 9+
72365 Statek kosmiczny Frizera 9+
72366 Dom Genialnego Żółwia 18+
72367 nazwa nieznana 9+
72368 Budowalny Vegeta 12+

Jedyna cena, jaka pojawiła się w przeciekach, dotyczy najmniejszej pozycji: polybag 30755 ma kosztować 16,49 zł. Przy pozostałych zestawach nie podano ani cen, ani liczby elementów, więc każda liczba, którą znajdziesz w sieci przy numerach 72361 do 72368, jest na ten moment czyimś domysłem.

Wśród zapowiadanych minifigurek wymieniane są między innymi Goku, Vegeta, Frieza oraz komplet Sił Specjalnych Ginyu.

Jak ta seria jest zbudowana

Sam podział na kategorie wiekowe mówi o serii więcej niż nazwy zestawów, bo to on zdradza, do kogo LEGO celuje. Widać tu trzy wyraźne poziomy.

Trzon dla dzieci i młodszych nastolatków (9+). Pięć zestawów z numerami 72361 do 72365 i jeden nieznany. To klasyczna konstrukcja serii licencyjnej: sceny walki, statek kosmiczny, zestawy w cenach prezentowych. Tutaj zwykle trafiają pozycje od kilkudziesięciu do dwustu kilkudziesięciu złotych.

Środek dla starszych (12+). Budowalny Vegeta, czyli duża figurka postaci, a nie scena z minifigurkami. LEGO robi takie figurki od lat w seriach Marvela i Star Wars, gdzie kosztują zazwyczaj od stu kilkudziesięciu do trzystu złotych.

Kolekcjonerski szczyt (18+). Dom Genialnego Żółwia, opisywany jako pozycja z kategorii D2C, czyli sprzedawana bezpośrednio przez LEGO, a nie przez zwykłą sieć detaliczną. To najciekawszy zestaw z całej listy, bo Kame House, czyli różowy domek na wysepce, w którym mieszka mistrz Muten Roshi, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w całym anime. Zestawy D2C dla dorosłych to zwykle najdroższe pozycje serii.

Dlaczego akurat Dragon Ball

Dragon Ball to jedna z tych licencji, o które trudno, i jednocześnie jedna z niewielu, które naprawdę mogą sprzedać serię klocków w każdym wieku odbiorcy.

Mangę stworzył Akira Toriyama, który publikował ją od 1984 roku. Historia zaczyna się jako komedia przygodowa o chłopcu z ogonem małpy, który szuka siedmiu magicznych kul, a z czasem przeradza się w opowieść o kosmicznych wojownikach i walkach, które decydują o losach planet. To właśnie ta druga część, znana jako Dragon Ball Z, zbudowała popularność serii w Europie, w tym w Polsce.

Dla LEGO ważne jest jedno: pokolenie, które oglądało Dragon Balla w telewizji w latach dziewięćdziesiątych, dziś ma po czterdzieści lat i własne dzieci. To dokładnie ta sama mechanika, która zbudowała serie LEGO Star Wars i LEGO Super Mario. Zestaw 18+ z Kame House nie jest dla dziecka. Jest dla kogoś, kto pamięta ten domek z odcinków oglądanych po szkole.

Toriyama zmarł w marcu 2024 roku, a seria działa dalej w rękach Toei Animation. Oficjalna współpraca z LEGO jest kolejnym dowodem na to, że licencja ma się dobrze i nie kończy się na anime.

Ile to może kosztować

Tu musimy być uczciwi: nie wiemy. Poza polybagiem za 16,49 zł żadna cena nie została podana, a my nie zgadujemy cen.

Możemy natomiast powiedzieć, czego spodziewać się po samym mechanizmie cenowym nowych serii LEGO, bo to akurat powtarza się co roku:

  • Premiera to najgorszy moment na zakup. Nowe zestawy schodzą z półek w cenie katalogowej i przez pierwsze tygodnie nie ma powodu, żeby ktokolwiek je przeceniał.
  • Pierwsze realne obniżki przychodzą zwykle po kilku miesiącach, gdy początkowy popyt opada, a sklepy zaczynają konkurować o tę samą serię.
  • Zestawy D2C rządzą się inną regułą. Sprzedawane głównie przez samo LEGO, rzadko trafiają na duże przeceny w sklepach zewnętrznych, za to potrafią zniknąć z oferty i podrożeć na rynku wtórnym.
  • Polybagi są wyjątkiem. Często pojawiają się jako dodatek do zakupów albo w promocjach sieciowych, więc za 16,49 zł nie warto się spieszyć.

Jak nie przegapić pierwszej prawdziwej przeceny

Zestawy LEGO to jeden z tych towarów, w których przekreślona cena na stronie sklepu mówi wyjątkowo mało. Cena katalogowa jest ta sama wszędzie, więc każdy sklep może ją przekreślić i pokazać ten sam rabat, który nie jest żadnym rabatem.

Dlatego na Priceman ceną odniesienia nie jest kwota przekreślona przez sklep, tylko mediana z ostatnich czterdziestu pięciu dni, czyli wartość środkowa notowań. Mediany nie da się ustawić przed wyprzedażą, bo opisuje to, co realnie działo się z ceną przez półtora miesiąca. Jeśli zestaw przez czterdzieści dni kosztował 349 zł, a dziś kosztuje 249 zł, to jest przecena. Jeśli przez czterdzieści dni kosztował 249 zł, a dziś ma przekreślone 349 zł, to nie jest.

Gdy zestawy LEGO Dragon Ball trafią do polskich sklepów, pojawią się tutaj automatycznie, razem z historią ceny każdego z nich. Najprościej ustawić czujkę na frazę i poczekać, aż sama się odezwie, zamiast zaglądać codziennie.

Co warto śledzić do premiery

Do kwietnia 2027 zostało sporo czasu i w tym okresie zwykle dzieje się kilka rzeczy naraz. LEGO potwierdza oficjalnie pojedyncze zestawy, zwykle na kilka tygodni przed premierą. Pojawiają się pierwsze zdjęcia pudełek i liczby elementów. Część przecieków okazuje się nietrafiona, a część zestawów zmienia nazwy albo numery.

My będziemy aktualizować ten wpis, gdy LEGO potwierdzi konkretne pozycje. Do tego czasu traktuj listę wyżej jako to, czym jest: dobrze udokumentowany przeciek, a nie katalog.

Aktualne okazje: lego

Zobacz wszystkie

Ceny sprawdzone dziś, każda porównana z medianą z ostatnich 45 dni.

Sprawdzamy ceny codziennie.
Zobacz, co dziś naprawdę potaniało.

Przejdź do okazji

Czytaj dalej