%
25 sie 20263 min czytaniapriceman

Aplikacje Lidla, Biedronki i Żabki: gdzie kupony naprawdę się opłacają

Trzy różne pomysły na ten sam program i jedno kryterium, które rozstrzyga o wszystkim: czy kupony dopasowują się do Twojej listy, czy Twoja lista do kuponów.

Aplikacje Lidla, Biedronki i Żabki: gdzie kupony naprawdę się opłacają

Aplikacja sieci handlowej to nie jest program rabatowy w klasycznym sensie. To narzędzie, które ma dwa cele naraz: dać Ci powód do częstszych wizyt i dać sieci dane o tym, co kupujesz. Pierwsze bywa dla Ciebie korzystne, drugie jest ceną, którą płacisz.

Poniżej praktycznie: gdzie te kupony realnie coś dają, a gdzie tylko wyglądają.

Zastrzeżenie na wstępie: warunki tych programów zmieniają się kilka razy w roku i żadna sieć nie ogłasza tego z wyprzedzeniem. Piszemy o mechanice, która jest stała, a nie o konkretnych stawkach, które dziś obowiązują, a za miesiąc nie.

Trzy różne pomysły na to samo

Lidl postawił na kupony ograniczone czasowo i ilościowo, plus rabaty na całe kategorie w danym tygodniu. Największą wartość mają tu obniżki na produkty, które i tak kupujesz regularnie: kawa, chemia, nabiał. Aktualne okazje z tej sieci zbieramy na stronie Lidla.

Biedronka poszła w rabaty naliczane przy kasie po zeskanowaniu karty, często w formule „drugi produkt taniej" albo progu kwotowego. Charakter jest inny: nagradza wielkość koszyka, a nie konkretny produkt.

Żabka działa w zupełnie innym trybie, bo to sklep od zakupów natychmiastowych. Tam program opiera się na zbieraniu punktów za częstotliwość i na darmowych produktach po serii zakupów. Wartość jest realna, jeśli i tak wpadasz tam codziennie po drodze, i zerowa, jeśli bywasz raz na miesiąc.

Gdzie te kupony naprawdę oszczędzają

Odpowiedź brzmi: tam, gdzie pokrywają się z tym, co i tak byś kupił. To nie jest wykręt, tylko jedyne uczciwe kryterium.

Sytuacja Realna oszczędność
Kupon na produkt z Twojej stałej listy pełna wartość kuponu
Kupon na markę, której nie kupujesz, ale zamiennik jest podobny wartość kuponu minus różnica w cenie
Kupon wymagający progu kwotowego, do którego dokupujesz zwykle ujemna
Kupon na produkt, którego byś nie kupił zerowa, choć czuje się jak zysk

Trzeci wiersz jest tym, na którym te programy zarabiają. Dokupienie czegoś za 12 zł, żeby zejść z 15 zł przy progu 100 zł, to wydanie 12 zł na oszczędzenie 15 zł tylko wtedy, gdy te 12 zł było potrzebne. Zwykle nie było.

Praktyczne zasady, które działają w każdej z tych aplikacji

Aktywuj kupony przed wyjściem z domu, nie przy kasie. Część z nich wymaga wcześniejszego kliknięcia, a przy kasie nikt tego nie robi.

Przejrzyj kupony pod kątem swojej listy, nie odwrotnie. Napisz, co kupujesz, potem sprawdź, co z tego ma kupon. Odwrotna kolejność to prosta droga do pełnego wózka.

Sprawdzaj cenę za kilogram albo litr, nie cenę opakowania. Promocja na większe opakowanie bywa droższa w przeliczeniu. To najstarszy trik w handlu i wciąż działa.

Nie porównuj kuponu z ceną regularną tej samej sieci. Porównuj z ceną, którą realnie płacisz gdzie indziej. To dwie różne liczby.

Czego te programy nie zastąpią

Rabaty w sieciach dotyczą głównie codziennych zakupów o niskiej wartości jednostkowej. Przy sprzęcie, meblach czy odzieży decyduje coś zupełnie innego: moment w roku i punkt odniesienia dla ceny.

Jeśli myślisz o większym zakupie, zacznij od kalendarza promocji, a przy samej cenie od tekstu o cenie przekreślonej. Tam różnice liczy się w setkach złotych, a nie w złotówkach.

A co z danymi

Warto wiedzieć, za co się płaci. Karta lojalnościowa łączy Twoje zakupy w jeden profil: co, kiedy, jak często i za ile. Na tej podstawie powstają kupony, które dostajesz, i one są dopasowane do Ciebie znacznie lepiej niż przypadkowo.

To nie jest samo w sobie złe i nie ma sensu udawać, że jest. Warto natomiast wiedzieć, że kupon na produkt, po który sięgasz co tydzień, nie pojawił się przypadkiem, i że jego rolą jest utrzymanie tego nawyku, a nie jego przełamanie.

Podsumowanie

Aplikacje sieci mają sens i potrafią dać kilkadziesiąt złotych miesięcznie osobie, która robi w nich regularne zakupy. Warunek jest jeden i niezmienny: kupony mają dopasowywać się do Twojej listy, nie Twoja lista do kuponów. W chwili, w której zaczynasz dokupować rzeczy, żeby wykorzystać rabat, program przestaje pracować dla Ciebie.

Sprawdzamy ceny codziennie.
Zobacz, co dziś naprawdę potaniało.

Przejdź do okazji

Czytaj dalej