%
25 sie 20263 min czytaniapriceman

Markowe rzeczy taniej: sześć sposobów, które naprawdę działają

Poprzednia kolekcja zamiast bieżącej, outlet, który bywa trzema różnymi rzeczami, i czujka na model zamiast na markę. Sześć sposobów, które realnie zbijają cenę.

Markowe rzeczy taniej: sześć sposobów, które naprawdę działają

Marka kosztuje. Czasem dlatego, że rzecz jest lepiej zrobiona, a czasem dlatego, że logo samo w sobie jest produktem. Niezależnie od tego, po której stronie tego sporu stoisz, za tę samą parę butów można zapłacić 599 zł albo 329 zł, i to w tym samym miesiącu.

Poniżej sześć sposobów, które realnie działają, uszeregowanych od najprostszego.

1. Kupuj poprzednią kolekcję, nie poprzedni gorszy produkt

To nie jest to samo. Model z zeszłego sezonu ma zwykle identyczną konstrukcję i inny kolor. Producent wypuszcza nową kolorystykę co pół roku, bo tak działa sprzedaż, a nie dlatego, że coś ulepszył.

Największa różnica cenowa dotyczy właśnie kolorów, których nie widać w reklamie. Ta sama para w wersji, którą wszyscy chcą, kosztuje pełną cenę; ta sama para w kolorze, który nikomu nie wpadł w oko, potrafi być o jedną trzecią tańsza.

Aktualne okazje: obuwie, odzież sportowa, a w tagach adidasy i buty do biegania.

2. Sprawdź, czy marka ma własny sklep i czy to on jest najtańszy

Odruchowo zakłada się, że oficjalny sklep marki jest droższy niż multibrandowy. Bywa odwrotnie, zwłaszcza przy wyprzedażach końca sezonu, bo producent nie dzieli się marżą z pośrednikiem.

W Priceman marki mają własne strony, na których widać ceny obok siebie: zajrzyj na listę marek. Sprawdzenie zajmuje kilkanaście sekund, a różnice bywają trzycyfrowe.

3. Naucz się rozpoznawać fałszywą przecenę

W odzieży i obuwiu cena przekreślona jest najmniej wiarygodna z całego rynku, bo cena katalogowa bywa ustalana tak, żeby stała promocja wyglądała jak wydarzenie.

Dlatego liczymy zniżkę od mediany z 45 dni, a nie od tego, co napisał sklep. Jeśli chcesz zrozumieć, dlaczego to robi taką różnicę, mamy o tym osobny tekst: cena przekreślona kłamie.

4. Wejdź w wyprzedaż drugiego dnia, nie pierwszego

Pierwszy dzień wyprzedaży to najszerszy wybór i najmniejsza obniżka. Drugi tydzień to mniejszy wybór i wyraźnie niższa cena. Trzeci to resztówki.

Który moment jest Twój, zależy od tego, czy szukasz konkretnego rozmiaru popularnego modelu (wtedy pierwszy dzień), czy po prostu czegoś dobrego w dobrej cenie (wtedy spokojnie drugi tydzień). Rozpisaliśmy cały rytm w poradniku o wyprzedażach odzieży.

5. Kup outlet, ale wiedz, co kupujesz

Outlet marki to trzy różne rzeczy pod jedną nazwą:

  • końcówki serii z regularnej produkcji, czyli dokładnie ten sam produkt co w sklepie,
  • produkcja outletowa, czyli linia robiona specjalnie do outletów, zwykle z tańszych materiałów,
  • zwroty i drugi gatunek, sprzedawane z adnotacją albo bez.

Pierwsza kategoria to okazja. Druga to zwykły produkt w zwykłej cenie z logo, które sugeruje więcej. Trzecia bywa świetna, jeśli wiesz, na co patrzysz. Rozpoznasz je po numerze modelu: produkcja outletowa ma zwykle inny niż wersja sklepowa.

6. Ustaw czujkę na model, nie na markę

Najczęstszy błąd: obserwowanie marki, która wypuszcza tysiąc produktów rocznie. Dostajesz powiadomienia o wszystkim i po tygodniu je wyciszasz.

Czujka na konkretny model albo na wąską frazę robi coś przeciwnego: milczy przez trzy tygodnie i odzywa się dokładnie wtedy, gdy jest po co. Jak to ustawić, opisaliśmy w poradniku o czujkach.

Czego nie robić

Nie kupuj podróbek w przekonaniu, że to okazja. Cena bywa kusząca, ale kupujesz inny produkt, nie ten sam taniej.

Nie ufaj sklepom bez historii. Marka premium sprzedawana o 70 procent taniej przez sklep, o którym nikt nie słyszał, to zwykle jedno z dwojga: podróbka albo brak towaru.

Nie licz kosztu zwrotu jako zera. Przy zakupach odzieży przez internet zwracasz częściej, niż zakładasz, a darmowy zwrot nie jest standardem w każdym sklepie.

Podsumowanie

Markowe rzeczy tanieją cyklicznie i przewidywalnie, więc cała sztuka polega na tym, żeby nie kupować w szczycie cyklu. Trzy rzeczy załatwiają większość sprawy: poprzednia kolekcja zamiast bieżącej, cena odniesienia zamiast procentu na banerze i jedna czujka zamiast codziennego sprawdzania.

Sprawdzamy ceny codziennie.
Zobacz, co dziś naprawdę potaniało.

Przejdź do okazji

Czytaj dalej