%
25 sie 20264 min czytaniapriceman

Wyprzedaże odzieży: kiedy startują i jak z nich korzystać

Dwa duże sezony, cztery fale obniżek i jedno pytanie, które warto zadać przy każdej metce. Kiedy wchodzić po konkretny model, a kiedy po cokolwiek dobrego.

Wyprzedaże odzieży: kiedy startują i jak z nich korzystać

Wyprzedaże odzieżowe mają w Polsce stały rytm, tylko nikt go nigdzie nie wypisuje, bo każdy sklep ogłasza swoją datę osobno i najchętniej dzień wcześniej. Poniżej to, co powtarza się co roku, plus praktyczna część o tym, kiedy wchodzić i czego nie kupować.

Od razu zastrzeżenie: konkretnych dat startu na dany rok nie da się podać z góry, bo sieci ogłaszają je same i różnią się między sobą o tydzień, dwa. To, co jest przewidywalne, to okna czasowe i mechanika obniżek, i o tym jest ten tekst.

Dwa duże sezony, dwa różne charaktery

Wyprzedaż letnia zaczyna się zwykle pod koniec czerwca, nabiera tempa w lipcu i kończy się w sierpniu resztówkami. Sierpień to moment, w którym zostaje najmniej rozmiarów, ale ceny są najniższe w całym roku.

Wyprzedaż zimowa startuje zwykle tuż po świętach, między 26 grudnia a pierwszymi dniami stycznia, i trwa przez cały styczeń. Luty to już końcówka.

Poza tym są dwa mniejsze okna: listopad z Black Friday, który w odzieży bywa słabszy, niż się wydaje, bo dotyczy głównie nowych kolekcji, oraz przełom sezonów w marcu i wrześniu, gdy sklepy robią miejsce na następną kolekcję.

Jak wygląda mechanika obniżek

Sklep nie tnie cen raz. Tnie je falami i każda fala ma inny sens dla kupującego.

Fala Kiedy Obniżka Co jeszcze jest
Pierwsza dzień startu 20-30% pełna rozmiarówka, wszystkie modele
Druga po 7-10 dniach 40-50% brakuje skrajnych rozmiarów
Trzecia po 3-4 tygodniach 50-70% resztki, pojedyncze sztuki
Ostatnia koniec sezonu do 80% to, czego nikt nie chciał

Który moment jest Twój, zależy wyłącznie od tego, czego szukasz:

  • konkretny model w konkretnym rozmiarze to pierwsza fala, bo w drugiej go już nie będzie,
  • cokolwiek dobrego w dobrej cenie to druga fala, najlepszy stosunek ceny do wyboru,
  • podstawy w typowym rozmiarze to trzecia fala, o ile nie masz nic przeciwko szukaniu.

Czego nie kupować na wyprzedaży

Rzeczy, których byś nie kupił w pełnej cenie. To brzmi banalnie i jest najczęściej łamane. Siedemdziesiąt procent zniżki na coś, czego nie założysz, to sto procent straty.

Podstaw, które kupujesz co sezon. Skarpetki, bielizna, białe koszulki: ich ceny są stabilne przez cały rok, więc czekanie na wyprzedaż nic nie zmienia poza tym, że przez trzy miesiące chodzisz w starych.

Rzeczy „na przyszły sezon" bez przymierzenia. Kupowanie kurtki zimowej w lipcu jest rozsądne cenowo, ale zwrot po pół roku nie wchodzi w grę, a sylwetka bywa inna.

Butów bez sprawdzenia polityki zwrotów. W obuwiu zwracasz częściej niż w odzieży, a nie każdy sklep daje darmowy zwrot z wyprzedaży.

Jak sprawdzić, czy ta obniżka to obniżka

W odzieży cena przekreślona jest najmniej wiarygodna z całego rynku. Cena katalogowa bywa ustawiana tak, żeby stała promocja minus 40 procent wyglądała jak wydarzenie.

Dlatego my liczymy zniżkę od mediany z 45 dni, a nie od tego, co napisał sklep. Cała metoda jest opisana w tekście o cenie przekreślonej, a jeśli szukasz konkretnie markowych rzeczy, mamy osobny poradnik: markowe rzeczy taniej.

Aktualne okazje: obuwie, odzież sportowa, bielizna. Sklepy z tej półki, które mamy u siebie, to między innymi Answear, 4F, Decathlon, Adidas, Nike i eobuwie.

Jak nie przegapić startu

Sklepy ogłaszają wyprzedaże w swoim rytmie i nikt nie ma czasu sprawdzać dziesięciu stron codziennie. Prościej ustawić to raz:

  • obserwuj dwa, trzy sklepy, w których i tak kupujesz,
  • ustaw czujkę na konkretny model, jeśli masz go w głowie od miesięcy,
  • resztę zostaw i wróć, gdy coś przyjdzie.

Krok po kroku opisaliśmy to w poradniku o czujkach.

Kiedy najlepiej kupować ubrania

Odzież ma najbardziej regularny cykl cenowy ze wszystkich kategorii, bo wymusza go pogoda, a nie kalendarz marketingowy. Kolekcja musi zejść z półki, zanim zrobi się na nią za ciepło albo za zimno.

Koniec stycznia i luty to dno cen odzieży zimowej. Kurtki, buty i swetry schodzą wtedy o połowę i więcej, bo sklep ma do wyboru sprzedać je teraz albo trzymać przez trzy kwartały w magazynie.

Koniec lipca i sierpień robi to samo z kolekcją letnią. Sukienki, sandały i stroje kąpielowe kupione wtedy kosztują ułamek ceny z czerwca.

To prowadzi do zasady, która brzmi banalnie i działa: kupuj sezon do tyłu. Kurtka kupiona w lutym posłuży od listopada, a kosztuje wtedy tyle, co dodatki do niej w grudniu.

Listopad działa na całą kategorię niezależnie od sezonu, ale w odzieży przeceny listopadowe są zwykle płytsze niż posezonowe. Sklep w listopadzie sprzedaje kolekcję, którą wciąż chce sprzedawać, a w lutym pozbywa się tej, która mu zawadza.

Jedna rzecz specyficzna dla odzieży: rozmiary. Pod koniec wyprzedaży zostają skrajne, więc głęboka przecena na coś, czego nie ma w Twoim rozmiarze, nie jest okazją, tylko informacją, że przyszedłeś za późno.

Podsumowanie

Wyprzedaż to nie jeden dzień, tylko kilka tygodni z malejącym wyborem i rosnącą zniżką. Wybór momentu jest prosty: im bardziej konkretnej rzeczy szukasz, tym wcześniej musisz wejść. A jedyne pytanie, które warto sobie zadać przy każdej metce, brzmi: czy kupiłbym to za pełną cenę? Jeśli nie, to zniżka niczego nie zmienia.

Sprawdzamy ceny codziennie.
Zobacz, co dziś naprawdę potaniało.

Przejdź do okazji

Czytaj dalej